Pewnego dnia zaczytana oczekując na swoją kolej do tegoż gabinetu usłyszałam oburzony głos "Ludzie to już do dentysty z komputerami chodzą"
,,,,a co mi tam - będę chodziła :)
To znaczy pewnie sobie teraz idzie do mnie, a ja niecierpliwie oczekuję, mając nadzieje , że dojdzie przed końcem roku. Ci którzy mnie dobrze znają wiedzą, że szyje nie od dziś, a kiedy dzieci były małe nie wyobrażałam sobie, aby czegoś tam nie uszyć, korzystałam z wykrojów BURDY i łezka mi się w oku zakręciła , kiedy to całkiem niedawno całe zestawy tych czasopism sprzedawałam na Allegro.
Ostatnio dużo pracuję i mam mało czasu, więc muszę sobie wszystkie dodatkowe moje ulubione zajęcia w sposób umiejętny dawkować. Postanowiłam teraz połączyć dzierganie z szyciem oraz lepienie z masy z biżuterią - co powinno dać rezultaty fajnie wyglądającej zapracowanej kobietki. Taką mam nadzieje, że chociaż posty nie będą się często pojawiały, ale będą przemyślane i powiązane w różnych technikach.